Nie chciałabym ale pewnie trochę treści rozgoryczonej baby się tu znajdzie.. Wypływ żali i pytania do Wszechświata: WHY? WHY?
A w sumie czego tu nie chcieć, moje pisanie, moge robić tu co chcę.. do czasu cenzury ;)
Zatem jedziemy z hejtem na tych biednych i cudownych mężczyzn..
Sympatia, edarling, randki24, zaadoptuj faceta, czat, tinder.. itp. itd. Facetów od groma! Tak -moje doświadczenia randek internetowych są bogate. Nie powiem nikomu jak wyrwać netowego gościa ale wiem jak się pozbyć natręta: zakomunikuj, że szukasz faceta do związku :-)
To samo ze speed-daiting, imprezą.. bardziej realnymi okolicznościami. Ja rozumiem, że komunikat obcej osoby ZWIĄZKU CHCE jest po prostu żenujący i odstraszy każdego ale skoro facet na pierwszej randce chce określić normy, którymi ten układ miałby się rządzić (masz dziewczyno szczęście skoro facet zakłada układ długoterminowy!)to gdzieś tam zaświeca się mała lampka..
Są faktycznie sytuacje gdzie ta ucieczka jak w pościgu jest zrozumiała i sama chętnie się nią posługuje ale tak mega generalizując i uogólniając.. facety no, co się dzieje? gdzie wasze, za przeproszeniem jaja? Czemu macie jakieś dziwne schizy, że my to chcemy tylko wykorzystać, trzymać w domu pod kluczem, roztyć się i psioczyć dniami i nocami? W dzisiejszych czasach to prędzej Was dotyczy chorobliwa zazdrość, zasiedzenie na kanapie i zbyt słaba psychika by przetrwać kryzys w pracy, kryzys gdziekolwiek.
A jak już widzę faceta pod 40, łysiejącego co mieszka z mamą z napisanym an czole "muszę się jeszcze wyszaleć", "związki nie są dla mnie", "nie wiem czy potrafię".. No tak, bo własnie cię wysyłam na wojnę, jest się czego bać. Masz rację - nie podchodź do tej laski, na którą się 3 godziny gapisz bo umrzesz tu na miejscu jak nie wyjdzie na pewno! Lepiej zaproponuj jej numerek zamiast kawy, w razie czego i tak będziesz wygrany.. aha aha..
My kobiety to pasożyty, które chcą takich poczciwych i pracowitych mężczyzn wykorzystać.
Co jest? Jakie były Wasze ex, że macie o sobie takie mniemanie? Jacy są Wasi rodzice, znajomi, że żyjecie w jakiś dziwnych oderwanych od rzeczywistości realiach? Skąd takie przewartościowanie własnej osoby? a jakie były ex? Co Wam zrobiły, że związki się tak fatalnie kojarzą? No serio? Jedyna Wasza przewaga to to, że Wam lepiej z siwizną bo życiowo to coraz słabiej Panowie coraz słabiej.. Co lepsze to przebrane. Fajny facet dawno ogarnął, że kobietę trzeba jakoś przytrzymać, zadbać.. Ci co zostali to w większości.. No nie bez powodu..
Kobieta równa Mężczyźnie nigdy nie będzie, to wbrew naturze. Są sytuacje gdzie będziemy walczyć o swoje ale z pewnymi rzeczami się nie wygra, nie da się ukryć. Więc czemu Panowie nie macie instynktu, który każe OGARNIAĆ? Nie wiem.. Myśleć jakoś o życiu zamiast czekać aż wszystko z nieba spadnie..
No i obudzisz się za 10 lat.. Mamy braknie.. I vifon zostanie..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz